Wodospad Kamieńczyka (Szklarska Poręba, woj. dolnośląskie)

Nadszedł czas na drugi ze wspomnianych wcześniej wodospadów, a mianowicie Wodospad Kamieńczyka. To najwyższy wodospad w Sudetach. By go zobaczyć, musimy zostawić nasz pojazd na płatnym parkingu, usytuowanym przy drodze prowadzącej ze Szklarskiej Poręby do Jakuszyc. Stąd ruszamy czerwonym szlakiem do wodospadu. Początkowo droga jest bardzo wygodna, bo w zasadzie płaska.

Jednak od pewnego momentu zaczyna się wzniesienie. Łagodna początkowo droga zmienia się w wyboistą i wyłożoną kamieniami, trudną do pokonania dla osób o nie najlepszej kondycji i obuwiu.

W sezonie turystycznym panuje tutaj dosyć spory ruch, więc radzę na odwiedzenie Wodospadu Kamieńczyka wybrać wczesne godziny poranne. Jeszcze jedna uwaga: koniecznie należy zabrać z sobą pelerynę przeciwdeszczową nawet, gdy pogoda dopisuje. Sama doświadczyłam jej radykalnej zmiany, gdy to słoneczko zakryły ciemne chmury i spadł ulewny deszcz, a po kilkunastu minutach znów była śliczna, letnia pogoda.

Gdy dochodzimy już na miejsce możemy spojrzeć na wodospad z dołu lub też z góry. Opcja pierwsza wiąże się z wykupieniem biletu, założeniem kasku ochronnego i zejściem na dno kanionu, do którego prowadzą nas metalowe schodki.

kamienczyk1 Kanion rzeki Kamieńczyk

Jego długość wynosi 100m, a pionowe ściany wznoszą się na wysokość 25m. Szerokość jego w niektórych miejscach jest nie większa niż 4m. By dotrzeć do podnóża wodospadu, trzeba przejść przymocowanym do skalnej ściany chodnikiem. Widok stąd jest niesamowity! Woda spada tu z wysokości 27m kaskadą, którą tworzą trzy nieregularne progi. To tutaj w całej pełni zachwyca piękno Wodospadu Kamieńczyka.

kamienczyka3 kamienczyka2

Jest także możliwość spojrzenia nań z góry. W tym celu dochodząc do schroniska musimy skręcić w lewo. Tam zza ogrodzenia zabezpieczającego przed wpadnięciem do kanionu możemy przyjrzeć się wodzie, która spływa w dół.

Próg wodospadu znajduje sie na wysokości 843m n.p.m.

Moim zdaniem, każdy z odcinków kaskady ma swój urok. Za środkową jej częścią znajduje się jaskinia o głębokości kilku metrów, zwana „Złotą Jamą”, w której występują skupiska pegmatytu i ametystów.

Na zmęczonych, spragnionych i zgłodniałych turystów czeka schronisko „Kamieńczyk” i szałas „Sielanka”, w którym można zjeść upieczone samodzielnie na dużym palenisku kiełbaski.

Przyjemnie jest odpocząć na ławeczce, podziwiając rozległą panoramę.

A teraz czas na kolejną legendę…

Kiedyś, gdy w Karkonosze przybyli Walończycy za ich przykładem zaczęto poszukiwać szlachetnych i półszlachetnych kamieni. Ten, kto znalazł wiódł dostatnie życie, ale nie wszystkim się poszczęściło. Rdzenni mieszkańcy tej ziemi również próbowali odmienić swój los w ten sposób. Nazywano ich kamieńczykami. Jednym z nich był Bronisz, mieszkający w Szklarskiej Porębie drwal. Ciężko pracował, by utrzymać siebie i matkę. Gdy ta zachorowała, syn troskliwie się nią zajął, jednak musiał zrezygnować z pracy. Niedługo bieda zapukała do ich drzwi, toteż Bronisz postanowił wyruszyć w góry na poszukiwanie drogocennych kamieni. Wędrował lasem, łąką, górską ścieżką, brzegami potoków, aż w końcu dotarł do Łabskiego Szczytu i źródła rzeki Łaby. Tu zaczął kopać ziemię, nie zauważając ośmiu przyglądających mu się rusałek. Ich wzrok przyciągała jego muskularna postać z jasnymi włosami i opaloną twarzą. Jednej z nich, Łabudce młody drwal szczególnie przypadł do serca. Nie chciała, by odszedł, toteż poprosiła go, by został z nią. Wyznała mu, że jeśli odejdzie, jej serce pęknie z bólu. Widać jemu piękna rusałka nie była obojętna, bo po wyjaśnieniu powodu przybycia do Łabskiego Źródła, obiecał wrócić do niej. Łabudka, wzruszona troską Bronisza o matkę, oddała mu swoje cenne kamienie, by mógł pomóc matce. Długo w noc rozmawiali o wspólnej przyszłości. Chłopak obiecał wrócić. Rusałka czekała, czekała, ale Bronisz nie wracał. Tak bardzo tęskniła, że postanowiła sama go odnaleźć, by pozostać z nim na zawsze. Siostry ostrzegały ją, że jeśli odejdzie, stanie się zwykłą śmiertelną dziewczyną. Nie zważając na ich przestrogi, wyruszyła w kierunku doliny, gdzie stała chata Bronisza. Przechodząc z drżeniem serca w pobliżu stromego urwiska spojrzała w dół. Na widok tego co ujrzała ogarnęło ją przerażenie. Na kamiennych głazach leżał nieruchomo jej ukochany. Jego szeroko otwarte oczy wpatrywały sie w niebo. Zrozumiała, że zginął w drodze do niej. W tym momencie zachwiała się i spadła w dół. Spadając myślała, że nareszcie połączy się ze swoim ukochanym. Gdy siostry dowiedziały się o jej śmierci przybyły, by ją opłakiwać. Ich łzy utworzyły siedem źródełek, które połączyły się w jeden potok spływający w kierunku miejsca, gdzie leżeli zakochani, a dalej ścieżką podążającą w kierunku Szklarskiej Poręby.Spadając z urwiska utworzył on wodospad, któremu na pamiątkę drwala Bronisza nadano nazwę Kamieńczyka. Istniejący do dziś potok, szemrząc cichutko boleje nad tragicznym losem zakochanych.

Piękna legenda. Wzrusza, ukazując do jakich poświeceń zdolna jest zakochana kobieta.

Na zakończenie chciałabym polecić to urokliwe miejsce jako kolejne, w którym wśród codzienności odnaleźć można trochę magii.

Zdjęcia wodospadu widzianego z kanionu pochodzą ze strony, której adres jest tutaj.

VN:F [1.9.17_1161]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.17_1161]
Rating: 0 (from 0 votes)

2 komentarze to “Wodospad Kamieńczyka (Szklarska Poręba, woj. dolnośląskie)”

  • Mirek:

    No i kolejna piękna legenda okraszona zdjęciami których pozazdrościłby niejeden wzięty fotograf. Tak trzymaj Ineczko

    VA:F [1.9.17_1161]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.17_1161]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  • Bardzo dziękuję Mirku. Mam nadzieję, że powędrujesz ze mną i w inne, niemniej ciekawe miejsca. Pozdrawiam 🙂

    VN:F [1.9.17_1161]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VN:F [1.9.17_1161]
    Rating: 0 (from 0 votes)

Leave a Reply

O mnie …
Jestem humanistką. Swój wolny czas poświęcam na rozmowy "z sensem" oraz moje zainteresowania. Na zdjęciach staram się utrwalać obraz wszystkiego co piękne, ciekawe, magiczne... Prócz tego co widoczne dla oka, próbuję pokazać też to co kryją zakamarki duszy ludzkiej. Swoje przemyślenia w tej materii staram się ubierać w słowa, zwane poezją. A muzyka? Ona towarzyszy mi prawie we wszystkich moich poczynaniach. Jest lekarstwem na smutek i kompanem w radości, daje natchnienie oraz pozwala spokojnie zasnąć. Potrafi też dodać energii i pobudzić do działania. Bez muzyki nie potrafiłabym żyć... Na tej stronce znajdziecie opowieści o zamkach, pałacach, malowniczych ruinach i ... a zresztą sami zobaczycie ;-)
Kategorie
Moja muzyka na LastFM
Rainbowpearl's Profile Page
Wszystkie artykuły archiwalne:
Licznik odwiedzin
Mój PR
Goście on-line
Mój Photoblog
Uwaga!
Użycie zdjęć bez wiedzy i zgody autora jest traktowane jako kradzież, zgodnie z Ustawą z dn. 4 lutego 1994r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Dz. U. 1994 nr 24 poz 83 z późn. zm.
Gallery
Jak nazywają się te kwiaty? Pałac Wojanów Zamek Chojnik Michał Szpak Zamek Bobolice Pałac Staniszów Pałac Staniszów Pałac Pławniowice
Moi goście:
Oferta foto i video…

Zajrzyj tutaj jeśli potrzebujesz m.in. usług foto i video. Bogata oferta, krótkie terminy:

http://www.paweltokarz.jcom.pl/index.html

Elefanta.pl
skocz.com - Największy Katalog Stron www
StreetCom
Translate »