Archive for the ‘Pałac Pławniowice’ Category

Pałac Pławniowice (Pławniowice, woj. śląskie)

Od dłuższego już czasu miałam zamiar wybrać się do Pławniowic, by przekonać się, czy w rzeczywistości pałac prezentuje się tak okazale jak na zdjęciach. Znajdziemy go przy węźle autostrady A4 z DK 40, pomiędzy Strzelcami Opolskimi (18 km), a Gliwicami (18 km). Nazwa Pławniowice pochodzi od pierwszego znanego z nazwiska właściciela okolicznych terenów Marcusa de Plawniowitz (1364 r. – wzmianka w dokumentach). Przez lata swego istnienia dobra pławniowickie przechodziły z rąk do rąk, jednak najdłużej pozostawały w rękach wywodzącej się z Włoch rodziny Ballestremów (1798 – 1945). Historię zamku można znaleźć na stronie http://palac.plawniowice.pl/

Pewnego lipcowego dnia wsiadłam w samochód i pojechałam. Pod koniec podróży trochę pokluczyłam po wąskich uliczkach, by w końcu znaleźć parking. Był zupełnie pusty. Być może dlatego, że letni żar lał się z nieba. Dla mnie nie było to przeszkodą. Wkrótce miałam przekroczyć bramę prowadzącą na teren pięknego kompleksu pałacowo-parkowego. Ujrzałam znany mi z widzianych wcześniej zdjęć zarys murów tzw. Domu Kawalera. Czym prędzej ruszyłam w ich kierunku…

Okazało się, że pałac można zwiedzać tylko w towarzystwie przewodnika, więc udałam się na jego poszukiwania. Na wstępie dowiedziałam się, że nie wolno fotografować pałacowych wnętrz. Nie była to dla mnie dobra wiadomość. Ostatnie zdjęcia mogłam zrobić w Kaplicy Niepokalanego Poczęcia NMP, w której pani przewodnik zebrała swoją około ośmioosobową grupę. Weszłam tutaj i poczułam, że to jakby inny świat. Chłód tego pomieszczenia był bardzo przyjemny. Gdy zamknęły się drzwi kaplicy, zrobiło się zupełnie cicho.

Wszyscy dyskretnie rozglądali się dokoła. Usłyszeliśmy ciekawą opowieść o historii pałacu i jego kolejnych właścicielach. Spojrzałam w górę. Sklepienie było usiane złotymi gwiazdami, a zdobienia pokrywające ściany kaplicy mieniły się wieloma kolorami i wzorami.

Spojrzałam też na okna z przepięknymi witrażami. Ich misterny ornament i kolorystyka sprawiały, że sączące się przez nie światło kładło się na wnętrze łagodnym światłocieniem.

Nadszedł czas, by ruszyć dalej, do gabinetu. Pani przewodnik zwróciła naszą uwagę na dwa meble. Pierwszym z nich było biurko. Ustawiono je w taki sposób, by osoba siedząca przy nim “miała oko” na to, co dzieje się w pobliżu, a mianowicie na drzwi wejściowe oraz korytarz prowadzący do biblioteki i Sali Zielonej. Ciekawym rozwiązaniem było krzesło, które po rozłożeniu mogło służyć jako drabinka pomocna przy korzystaniu z górnej półki regału z książkami. Bardzo praktyczne rozwiązanie.

Gabinet

Następna sala to biblioteka. Czekała tu na nas pewnego rodzaju niespodzianka. Oprócz pokaźnego zbioru książek mogliśmy przyjrzeć się tzw. kolekcji afrykańskiej, w skład której wchodziły afrykańskie instrumenty muzyczne i przedmioty ludowego rękodzieła. Darczyńcą jej jest misjonarz, pełniący swoją posługę w jednym z krajów  afrykańskich.

BibliotekaBiblioteka afr. Biblioteka afryk. Biblioteka afryka.

Tuż obok znajduje się Sala Zielona. Jak mniemam jej nazwa pochodzi od koloru wystroju. Na ścianach  wiele obrazów, z których część to portrety mieszkańców pałacu. W centralnym miejscu stoi pokaźnych rozmiarów stół. Pałacowe sale zostały odrestaurowane w wielką dbałością o szczegóły. Panuje tu szczególna atmosfera minionych lat toteż mam wrażenie, że zaraz otworzą się drzwi i stanie w nich któryś z ówczesnych mieszkańców. Szkoda, że to tylko takie wrażenie, a może warto by pomyśleć o jakiejś inscenizacji, by jeszcze bardziej przybliżyć miniony czas. Pomyślałam też o sączącej się cichutko muzyce adekwatnej do tego miejsca. Z pewnością podkreśliłaby ona charakter i nastrój pałacowych wnętrz. Przykładem może być tutaj Zamek Orawski na Słowacji, w którym na zwiedzających czekają pojedynkujący się rycerze, scenki rodzajowe z życia mieszkańców zamku, pokazy sokolników, mini koncerty muzyki dawnej itd.

Sala Zielona 01Sala Zielona 02 Sala Zielona 03

 

Kolejną odwiedzaną przez nas salą jest Sala Koncertowa, dawniej jadalnia. To chyba największe pomieszczenie w pałacu. Około osiemdziesiąt pięć osób jednocześnie może delektować się wspaniałymi dźwiękami, dobywanymi ze stojącego tutaj fortepianu, ale nie tylko. Należy zwrócić uwagę na piękne kasetonowe sufity, boazerie, ale też i posadzki.

Jadalnia (obecnie Sala koncertowa) 01Jadalnia (obecnie Sala koncertowa) 02 Jadalnia (obecnie Sala koncertowa) 03

 

Z sali koncertowej przechodzimy do Sali Różowej. Wiszą tutaj portrety niewiast, niekoniecznie mieszkanek tego pałacu 😉

Sala Różowa 01Sala Różowa 02 Sala Różowa 03

A tak wygląda korytarz na piętrze.

Korytarz na piętrze

Tyle zdołałam obejrzeć jeśli chodzi o wnętrza pałacowe. Aparatu fotograficznego mogłam użyć dopiero w korytarzu, gdy nadszedł czas podziękowania i pożegnania pani przewodnik. Swą wiedzą oraz sposobem jej przekazania zrobiła na mnie duże wrażenie. Z wyczuciem, znawstwem tematu oraz poczuciem humoru prowadziła naszą grupę poprzez poszczególne lata z historii pałacu. Opowiadała bardzo ciekawie o ludziach, za których to sprawą pałac wraz z parkiem zyskały takie właśnie oblicze, jakie możemy dziś podziwiać.

Korytarz zdobią trofea łowieckie.

Kończąc zwiedzanie wychodzimy na dziedziniec.

Pałac prezentuje styl neomanieryzmu niderlandzkiego, co objawia się zróżnicowaniem tak pod względem kolorystycznym jak i fakturowym murów, szczególnie jeśli chodzi o kamienne detale i czerwone płaszczyzny ścian. Zestawienie cegły z piaskowcem ładnie się prezentuje, dodaje budowli uroku.

Z tej perspektywy wyraźnie widać budowę pałacu. Całość składa się z trzech części usytuowanych na planie podkowy. Dwa skrzydła zwrócone są ku tyłowi. Między nimi leży dziedziniec, w centrum którego mieści się fontanna. Tutaj odbywają się liczne koncerty plenerowe oraz recitale.

W 1907 roku przypadała 150 rocznica śmierci protoplasty rodu Ballestremów, którym był Giovanni Babtista Angelo von Ballestrem di Castellengo (1709-1757). Miejsce jego pochówku nie było znane, toteż prawnuk hrabia Franciszek II ufundował marmurowe popiersie swego pradziadka. Wykonał je berliński artysta prof.. Joseph Limburg. By jak najwierniej odwzorować wizerunek Ballestrema, posłużył się jego portretem olejnym z 1748 roku. Pomnik ten stoi do dziś na pałacowym dziedzińcu.

Pałac otacza swoją zielenią piękny park. Jest nieduży (ok. 3,5 ha), ale widać w jego założeniu i utrzymaniu rękę osoby znającej się na rzeczy. Spotkać w nim możemy rzadkie okazy drzew, również egzotycznych, a także cudnej urody kwiaty. W parku do dzisiaj zachowały się 23 gatunki krzewów i 40 gatunków drzew: klony, jesiony, lipy i potężny dąb szypułkowy o obwodzie 5 m. Rosną tutaj także drzewa egzotyczne: miłorząb japoński, cypryśnik błotny, choina kanadyjska i kilka gatunków magnolii. Ta zieleń jest wspaniałym dopełnieniem  miejsca, w którym historia zapisała ciekawą kartę.

Usiadłam w cieniu rozłożystego drzewa i przyglądałam się z uwagą zachwycającemu dziełu zapewne wielu ludzi. Cisza, spokój… Mącił je jedynie śpiew ptaków.Ilekroć jestem na terenie zamku, czy też pałacu zawsze zastanawiam się jak wyglądało to miejsce, gdy toczyło się tu życie prawowitych właścicieli…

Powoli spacerowałam ścieżką dokoła pałacu, by dokładnie przyjrzeć się jego budowie i poszczególnym elementom zdobniczym.

Front pałacu prezentuje się bardzo okazale. W jego centralnej części znajduje się główne wejście nad którym widoczny jest usadowiony na kolumnach balkon.

Gdy spojrzałam w górę zauważyłam iż pałacowe dachy zdobią różnej wielkości wieże, iglice i lukarny (pionowe okno dachowe, najczęściej o dwuspadowej konstrukcji). Większą ich ilość widziałam ostatnio tylko na zamku w Mosznej.

 

Obok pałacu w 1881 roku dla starszego syna hrabiego Franciszka von Ballestrem – Leona wzniesiono piętrowy budynek nazwany Domem Kawalera. Zatrzymywali się w nim także goście hrabiego. Dolna kondygnacja przeznaczona była na mieszkania dla służby oraz na powozownię. Leon mieszkał tutaj do roku 1902.

Od 1992 roku pławniowicki Zespół Pałacowo-Parkowy jest własnością Diecezji Gliwickiej. Jesienią 1993 roku rozpoczął się gruntowny jego remont. Efekty jego  są tu widoczne na każdym kroku. Pałac w Pławniowicach wpisany jest w rejestr zabytków. Obecnie po remoncie i modernizacji pełni funkcję Ośrodka Edukacyjno-Formacyjnego Diecezji Gliwickiej, w którego ramach prowadzone są tutaj rekolekcje, dni skupienia, kongresy, zjazdy, konferencje oraz wspomniane już koncerty plenerowe. Pozwala na to także zaplecze hotelowo-gastronomiczne. Kompleks został wyróżniony prestiżową nagrodą Generalnego Konserwatora Zabytków „Zabytek Zadbany”.

Położenie pałacu z dala od zakładów przemysłowych i miejskiego hałasu, w otoczeniu urokliwego o każdej porze roku parku, z dużym zalewem w pobliżu oraz lasem sprawia, że jest to wspaniałe miejsce wypoczynku dla każdego. Jednak tą prawdziwą perełką, przyciągającą odwiedzających Pławniowice jest pałac. Toteż w imieniu gospodarzy jak i swoim zapraszam do jego odwiedzenia wszystkich spragnionych doznań kulturalnych i estetycznych.

Tytułem informacji zamieszczam poniższe zdjęcie…

 

Zdjęcia wnętrz pałacowych, oprócz zdjęć kaplicy i korytarza pochodzą z strony: http://www.malanowicz.eu/mm/pasje/architektura/palace/Plawniowice/plawniowice.htm

Zdjęcia biblioteki z tzw. kolekcją afrykańską pochodzą zj strony: http://vladislavia.mojeforum.net/temat-vt859.html

VN:F [1.9.17_1161]
Rating: 8.5/10 (6 votes cast)
VN:F [1.9.17_1161]
Rating: +5 (from 5 votes)
O mnie …
Jestem humanistką. Swój wolny czas poświęcam na rozmowy "z sensem" oraz moje zainteresowania. Na zdjęciach staram się utrwalać obraz wszystkiego co piękne, ciekawe, magiczne... Prócz tego co widoczne dla oka, próbuję pokazać też to co kryją zakamarki duszy ludzkiej. Swoje przemyślenia w tej materii staram się ubierać w słowa, zwane poezją. A muzyka? Ona towarzyszy mi prawie we wszystkich moich poczynaniach. Jest lekarstwem na smutek i kompanem w radości, daje natchnienie oraz pozwala spokojnie zasnąć. Potrafi też dodać energii i pobudzić do działania. Bez muzyki nie potrafiłabym żyć... Na tej stronce znajdziecie opowieści o zamkach, pałacach, malowniczych ruinach i ... a zresztą sami zobaczycie ;-)
Kategorie
Moja muzyka na LastFM
Rainbowpearl's Profile Page
Wszystkie artykuły archiwalne:
Licznik odwiedzin
Mój PR
Goście on-line
Mój Photoblog
Uwaga!
Użycie zdjęć bez wiedzy i zgody autora jest traktowane jako kradzież, zgodnie z Ustawą z dn. 4 lutego 1994r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Dz. U. 1994 nr 24 poz 83 z późn. zm.
Gallery
Zamek Chojnik Zamek Czocha. Zamek Bolczów Zamek Bolków Zamek Bolczów Zamek Czocha. Blue Cafe Zamek Bolków
Moi goście:
Oferta foto i video…

Zajrzyj tutaj jeśli potrzebujesz m.in. usług foto i video. Bogata oferta, krótkie terminy:

http://www.paweltokarz.jcom.pl/index.html

Elefanta.pl
skocz.com - Największy Katalog Stron www
StreetCom
Translate »