Archive for the ‘Święty Krzyż (Góry Świętokrzyskie) cz.2’ Category

Święty Krzyż, miejsce magiczne… (woj. świętokrzyskie) cz. 2

W drugiej części mojej opowieści o Świętym Krzyżu pójdziemy do krypt. Wejście znajduje się od strony południowej. Kilka schodków w dół i znajdujemy się w małym korytarzyku.

Na ścianie widnieje taki oto napis:

Pierwsza napotkaną jest krypta benedyktyńska. Spoczywają tu benedyktyni, którzy zamieszkiwali na Świętym Krzyżu w latach 1776 – 1819. Panująca tu cisza i półmrok sprawiają, że myśli biegną w zupełnie innym kierunku, niż poza tym miejscem.

 

Upływający czas nabiera zupełnie innego wymiaru, gdy z szacunkiem patrzymy na zmumifikowane zwłoki zakonników, którzy zakończyli już swoją ziemską wędrówkę.

Kilka kroków dalej znajduje się krypta księcia Jeremiego Wiśniowieckiego, polskiego magnata, ojca króla Polski  Michała Korybuta Wiśniowieckiego.

Zanim jego zmumifikowane zwłoki umieszczono w tym miejscu, spoczywały w krypcie grobowej Zofii i Michała Oleśnickich w kaplicy na Świętym Krzyżu. Wystrój krypty oprócz sarkofagu stanowią reprodukcje obrazów: “Bitwy pod Beresteczkiem” F. Smuglewicza i portret księcia oraz kartusz z herbem, kopie husarskie z proporcami i chorągiew.

 

Dlaczego Jeremi Wiśniowiecki spoczął właśnie tutaj? Wyśmienity wódz, obrońca Zbaraża, odważny i waleczny człowiek, sławę zyskał  w walkach z Kozakami. Zmarł podczas panowania zarazy w 1651 roku.  Spocząć miał w rodzinnym Wiśniowcu. Jednak zagrożenie ze strony Kozaków sprawiło, iż jego żona Gryzelda zdecydowała się przewieźć zwłoki męża na Święty Krzyż i złożyć w grobowcu krewnych, Oleśnickich.

Naukowcy mieli wątpliwości, co do autentyczności szczątków Jeremiego Wiśniowieckiego. Powodem m.in. był fakt, iż w 1655 roku Szwedzi pozbawili je odzieży, zbroi i sygnetu. W roku 1980 przeprowadzono badania, których wyniki potwierdziły tożsamość księcia. Ostatecznie wątpliwości rozwiały wyniki badań radiologicznych.

Obecnie ciało księcia Jeremiego okrywa strój szlachecki: żupan, delia, buty, czapka, pas metalowy, krzyżyk oraz buława i szabla. Stanowił on kostium, który miał na sobie odtwórca  roli księcia w filmie “Ogniem i mieczem” w reżyserii J. Hoffmana.

Po wyjściu z krypty przymknęłam oczy i wystawiłam twarz do słonka.  Czas wracać do rzeczywistości.

Przed przybyciem na Święty Krzyż czytałam o Muzeum Misyjnym Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej. Jego poświęcenie miało miejsce 22 maja 1977 roku. Obecnie jest to jedno z bardziej interesujących muzeów tego typu w Polsce. Zebrano i pokazano tutaj eksponaty z całego świata. Pochodzą one z krajów, w których posługę sprawują oblaci. Znajdują się tu m.in. przedmioty wykonane z kości słoniowej, ze skór wężów, różnego rodzaju biżuteria i elementy odzieży. Oto niektóre z nich:

        

Benedyktynom towarzyszyło takie hasło życiowe:

Na zakończenie zapraszam na zewnątrz. Pogoda była przepiękna, toteż to, co zobaczyłam przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Opuściłam kościół i poszłam wzdłuż jego południowej ściany w kierunku widocznej z daleka dzwonnicy. Została ona wybudowana pod koniec XVIII wieku na planie kwadratu. Jej dach zwieńczony był krzyżem. Do I wojny światowej były tutaj trzy dzwony. Podczas wojny Austriacy nie mogąc ich wywieźć, wysadzili je wraz z budynkiem w powietrze. Dzwonnicę odbudowano w okresie międzywojennym. Dwa nowe dzwony znalazły tu swoje miejsce w 1954 roku. Ufundowali je Misjonarze Oblaci. Trzeci najmniejszy trafił do dzwonnicy w roku 1980. Dedykowano go Bogu i Górom Świętokrzyskim. Dach dzwonnicy pokryto miedzią. Przy dobrych warunkach pogodowych możemy cieszyć oczy widokiem na wspaniałą panoramę Pasma Jeleniowskiego.

DSC04980 

Przystanęłam na szczycie schodków prowadzących do ozdobnej bramy wschodniej, która niejako łączy dwie części okalającego klasztor muru. Zbudowana w XVII wieku późnobarokowa brama jest murowana, w kształcie prostokąta. Gruntownie wyremontowano ją w 1963 roku. Moją uwagę zwróciła misterna kuta krata.

 

Z tego miejsca dobrze widoczny jest ostatni odcinek tzw. Drogi Królewskiej, rozpoczynającej się od bramy wejściowej do Świętokrzyskiego Parku Narodowego przez Puszczę Jodłową aż do zabudowań klasztornych. Jej końcowy odcinek przebiega przez rozległą polanę, zwaną Bielnikiem, na której znajdują się mogiły ok. 6 tysięcy żołnierzy radzieckich, ofiar hitlerowskiego obozu zagłady w latach 1941-42.  Drogą tą, oznaczoną obecnie szlakiem niebieskim niegdyś podążał król Władysław Jagiełło na szczyt Łysej Góry. To właśnie na Świętym Krzyżu król modlił się za powodzenie w bitwie pod Grunwaldem.

 

Tuż przy zewnętrznym murze otaczającym klasztor stoi wysoki krzyż i wiele ławeczek. Odbywają się tutaj msze polowe.

 

Elewacja kościoła, brama wschodnia oraz dzwonnica zostały odnowione na jubileusz 1000-lecia istnienia klasztoru na Świętym Krzyżu. Aż miło popatrzeć na wyremontowane obiekty. Ułożono także prowadzące do bramy schody tarasowe. Wcześniej była tam tylko trawa.

 

Jeszcze tylko spojrzenie na wschodnią ścianę kościoła i czas ruszyć dalej…

Przed kościołem zatrzymałam się jeszcze, by spojrzeć na popiersie królewicza z dynastii Arpadów, świętego Emeryka, który to miał podarować relikwie krzyża świętego zakonnikom.

 

Losy Świętego Krzyża przez ponad 1000 lat były nierozerwalnie związane z historią narodu polskiego. Równie mocno przeżywał każde radosne zwycięstwo nad wrogiem,  za które tutaj dziękowano i składano wota, ale i klęskę, która przynosiła mu zniszczenia, pożary i śmierć. Przez wieki swej historii gościł zarówno wierny lud, jak i przedstawicieli rodów magnackich, a przede wszystkim  wiele koronowanych głów. Nie miejsce tu, by wymieniać wszystkich. Wspomnę tylko Kazimierza Wielkiego, Zygmunta I, Zygmunta III, czy też Jana Kazimierza. Jednak najczęściej bywał na Świętej Górze król Władysław Jagiełło. Pierwszy raz zawitał tutaj jeszcze zanim przyjął koronę, w roku 1386. Potem bywał przed każdą wyprawą prosić o powodzenie. Zakonnicy zawsze przyjmowali gości z wielką radością i troską.

Współcześnie Sanktuarium odwiedzane jest przez dużą liczbę pielgrzymów przez cały rok. Wszyscy przybywają tu, by pokłonić się przed  relikwiami Świętego Krzyża. Należy pamiętać, by okazać temu miejscu należny szacunek, bo jest ono nie tylko zabytkiem, ale przede wszystkim czynnym obiektem sakralnym.

VN:F [1.9.17_1161]
Rating: 9.4/10 (5 votes cast)
VN:F [1.9.17_1161]
Rating: +1 (from 1 vote)
O mnie …
Jestem humanistką. Swój wolny czas poświęcam na rozmowy "z sensem" oraz moje zainteresowania. Na zdjęciach staram się utrwalać obraz wszystkiego co piękne, ciekawe, magiczne... Prócz tego co widoczne dla oka, próbuję pokazać też to co kryją zakamarki duszy ludzkiej. Swoje przemyślenia w tej materii staram się ubierać w słowa, zwane poezją. A muzyka? Ona towarzyszy mi prawie we wszystkich moich poczynaniach. Jest lekarstwem na smutek i kompanem w radości, daje natchnienie oraz pozwala spokojnie zasnąć. Potrafi też dodać energii i pobudzić do działania. Bez muzyki nie potrafiłabym żyć... Na tej stronce znajdziecie opowieści o zamkach, pałacach, malowniczych ruinach i ... a zresztą sami zobaczycie ;-)
Kategorie
Moja muzyka na LastFM
Rainbowpearl's Profile Page
Wszystkie artykuły archiwalne:
Licznik odwiedzin
Mój PR
Goście on-line
Mój Photoblog
Uwaga!
Użycie zdjęć bez wiedzy i zgody autora jest traktowane jako kradzież, zgodnie z Ustawą z dn. 4 lutego 1994r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Dz. U. 1994 nr 24 poz 83 z późn. zm.
Gallery
Michał Szpak Pałac Pławniowice Zamek Bolków Zamek Bobolice Zamek Chudów Pałac Staniszów Zamek Czocha. Zamek Książ
Moi goście:
Oferta foto i video…

Zajrzyj tutaj jeśli potrzebujesz m.in. usług foto i video. Bogata oferta, krótkie terminy:

http://www.paweltokarz.jcom.pl/index.html

Elefanta.pl
skocz.com - Największy Katalog Stron www
StreetCom
Translate »