Archive for the ‘Jaskinia Raj’ Category

Jaskinia Raj (Chęciny, woj. świętokrzyskie)

Przy okazji mojej tegorocznej letniej wycieczki zajrzałam też i do Chęcin. Najpierw skierowałam się do Jaskini Raj. Jest to chyba jedna z najbardziej znanych jaskiń w Polsce. Podobno dawno temu wszelkie groty, pieczary nazywane były piekłami, stąd też rodzi się pytanie, dlaczego tę nazwano Rajem? Zaraz wyjaśnię. Na początku lat sześćdziesiątych XX wieku uczniowie Technikum Geologicznego w Krakowie przyjechali wraz ze swoją opiekunką, by zobaczyć ciekawe miejsca ziemi świętokrzyskiej. Gdy po zwiedzeniu Jaskini Piekło wdali się w pogawędkę z gospodarzem domu, u którego gościli na kwaterze ten opowiedział im, że niedaleko, w kamieniołomie, zobaczyć można szczelinę prowadzącą w głąb ziemi. Postanowili zobaczyć to na własne oczy. Wskazaną drogą weszli do jaskini. To co zobaczyli wprawiło ich w osłupienie. Ilość, kształty oraz barwy form naciekowych nadawały temu miejscu wprost baśniowy wygląd. Wtedy jeden z uczestników wyprawy krzyknął: “Przecież to raj!”. Od jego słów jaskinię nazwano Rajem.  

To tyle tytułem wyjaśnienia. Wybierając się do Jaskini Raj dobrze zarezerwować sobie bilety wcześniej, by nie odejść spod kasy “z kwitkiem”. Szukając informacji na ten temat na stronie internetowej poświęconej temu miejscu znalazłam komunikat, który wywołał na mej twarzy uśmiech. Oto on: “Tylko wcześniejsza rezerwacja biletów gwarantuje wstęp do ‘Raju’”. Ograniczenia ilości zwiedzających podyktowane są koniecznością ochrony mikroklimatu panującego w jaskini, toteż można ją oglądać w grupach 15-osobowych, tylko pod opieką przewodnika.

Na parkingu okazało się, że do odebrania biletów i rozpoczęcia zwiedzania pozostało już niewiele czasu, dlatego szybkim krokiem udałam się we właściwym kierunku. Nie sposób nie trafić, bo ścieżka prowadząca do celu jest dobrze oznakowana.

By zapłacić za zarezerwowane bilety, trzeba było jeszcze postać w kolejce. Wejście do jaskini usytuowane jest w pawilonie, który mieści także kasy biletowe, kawiarnię i niewielkie muzeum.

Jeszcze chwila i…wchodzimy.

Na wstępie sympatyczny pan przewodnik przekazał nam garść informacji. Jaskinia Raj jest niewielką jaskinią krasową o bogatej, dobrze zachowanej szacie naciekowej. Wapienie, w których wiją się korytarze pochodzą z okresu środkowego dewonu, czyli sprzed ok. 360 milionów lat. Kilka danych liczbowych przybliżyło warunki miejsca, które mieliśmy za chwilę zobaczyć na własne oczy. Korytarze naturalne mają długość 240 m, z czego udostępniono do zwiedzania 180 m. Długość sztucznego chodnika wynosi 40 m. Kilka osób było szczerze zdziwionych, gdy usłyszeli iż panująca we wnętrzu jaskini temperatura to 8 – 10 stopni Celsjusza, a wilgotność – powyżej 95%. Sądząc z ich wyglądu, a ściślej tego co mieli na sobie, nie przygotowali się należycie do tej wycieczki. Nie było możliwości odwrotu. Obecnie do jaskini wchodzi się sztolnią. Niegdyś w tym miejscu znajdował się naturalny otwór, który został zasypany osypiskiem.

Zwiedzanie rozpoczyna się w pawilonie. Można tu zobaczyć wystawę z tematu kras, a na niej m.in. krzemienne narzędzia pracy człowieka neandertalskiego sprzed  ok. 50 tysięcy lat, szczątki zwierząt: nosorożca włochatego, mamuta i niedźwiedzia jaskiniowego. Zainteresowaniem cieszyło się obozowisko rodziny neandertalskiej, w którym wrażenie robiły postaci naturalnej wielkości.

By wreszcie ujrzeć jaskinie trzeba było przejść sztuczną sztolnią długości 21 m, która niejako zabezpiecza mikroklimat jaskini. Jest takim swoistym łącznikiem pomiędzy światem zewnętrznym a “światem” pogrążonym w ciemnościach. Jak na położenie przystało, weszliśmy do Komory Wstępnej. Tutaj usytuowany był kiedyś otwór wejściowy do jaskini.

Od razu poczuliśmy różnicę temperatury i wilgotności. Zrobiło się chłodno. Dobrze, że założyłam ciepłą bluzę i odpowiednie buty, ale do tematu… Właśnie wchodziliśmy do największej komory zwaną Komorą Złomisk. Jak nazwa wskazuje, znajdują się tu olbrzymie głazy, które odpadły od stropu i z czasem pokryły się ciekawymi formami nacieków. Przewodnik bardzo ciekawie opowiadał, ilustrując podawane informacje podświetlanymi światłem latarki stalagmitami (to rodzaj nacieku krasowego, występujący w dnie jaskini w postaci słupów, iglic, czy też guzów), stalaktytami (to nacieki krasowe w kształcie sopli, zwisające ze stropu jaskini), czy też stalagnatami, które powstają z połączenia stalagmitów ze stalaktytami. Niektóre z nich tworzą niesamowitej urody kształty.

 

Tutaj ujrzeliśmy przepięknej urody Harfę. Swój kształt odkryła w pełni przed nami po podświetleniu. Poszczególne części jaskini oświetlone są elektrycznie, jednak to światło nie jest zbyt jasne, więc przydaje się latarka. By dotrzeć do następnego “pomieszczenia” szliśmy gęsiego przez 40-metrowy tunel.

Dobrze, że w niektórych miejscach umieszczono poręcze. Przy ich pomocy łatwiej poruszać się po słabo oświetlonych korytarzach. Mnie zauroczyła Sala Kolumnowa. Stałam i wpatrywałam się w romantyczne jeziorka. W ścianach skamieniałości koralowców. Można zobaczyć tutaj także rzadko spotykane pizoidy, czyli nacieki o kształcie kulek, które nazywane są jaskiniowymi perłami. Mogłabym tak stać, rozkoszując się magią tego miejsca, ale grupa już podążała dalej. Dla mnie był to jakiś księżycowy krajobraz, ale jakże piękny. Przez malowniczy mostek, pod którym, w lustrze jeziorka można było dostrzec odbicie tego niesamowitego “świata”, trafiliśmy do Sali Stalaktytowej. Tyle stalaktytów jeszcze nigdzie nie widziałam, a byłam już w kilku innych jaskiniach. Są ich setki. Obliczono, że na metr kwadratowy przypada ich tutaj ponad 200 sztuk. Podobno kiedyś studenci postanowili je policzyć i zrobili to, ale od tej pory nikt nie pokusił się o zweryfikowanie ich obliczeń. To bardzo romantyczne miejsce. Można zobaczyć tutaj wiele bardzo ciekawych form naciekowych, które przybrały różnorodne kształty. Wiele z nich ma swoje nazwy, ale w zasadzie każdy, kto się tu znajdzie może puścić wodze fantazji i zobaczyć coś zupełnie innego.

Ostatnią częścią jaskini jest Sala Wysoka. Nazwano ją tak ze względu na fakt, iż jej strop znajduje się na wysokości 8 metrów nad poziomem chodnika. Jeszcze tylko Komora Wstępna, od której rozpoczynaliśmy zwiedzanie jaskini i wychodzimy na zewnątrz. W tym miejscu chciałabym podkreślić rolę przewodnika, która jest tu nieoceniona. Potrafił przekazać informacje w sposób bardzo ciekawy, a jednocześnie dostępny dla wszystkich, niezależnie od wieku.  Ja osobiście oprócz wspomnianej Sali Kolumnowej zapamiętam jeszcze dwa momenty. Pierwszy, gdy przewodnik poprosił, by dzieci złapały rodziców za ręce, poczym poprosił o ciszę i zgasił światło. Takiej ciemności jeszcze nie doświadczyłam. Oczy mogły odpocząć, za to wyostrzony zmysł słuchu rejestrował tylko dźwięk spadających kropel wody. To było niecodzienne doświadczenie. Drugi moment już nie był dla mnie tak przyjemny. Padło pytanie: czy ktoś ma arachnofobię? Jeśli tak, to niech przejdzie dalej. Okazało się, że opowiadał o zamieszkującym tę część jaskini pająku, brrr. Jaskinia Raj to również siedlisko kilku gatunków nietoperzy, m.in. nocka dużego, gacka szarego i mopka.

Po wyjściu na powietrze z jednej strony odetchnęłam z ulgą, ale z drugiej strony poczułam wielki niedosyt. Chętnie przeszłabym tę trasę jeszcze raz, z tym, że bardzo powoli, bez pośpiechu. Zresztą nie ma możliwości zwiedzania jaskini samodzielnie.

Uff, można zdjąć ciepłą bluzę. Idąc tym razem już spokojnie w kierunku parkingu zauważyłam takie oto dające do myślenia pytania.

Spacer taką alejką był wielką przyjemnością…Po drodze mijałam  zapadliska, po których biegały dzieci.

 

Na polanie rozłożyła się osada słowiańska. To typowa osada leśna z czasów wczesnych Piastów lub też pogan, którą spotkać można było na tym terenie do XVII wieku. Znajdują się tutaj m.in. drewniany świder, który służył do rozpalania ognia, namiot wojowników oraz szałas wiedźmy. Czy wiecie, co oznaczało słowo “wiedźma”? Otóż oznaczało ono kobietę, która posiadała dużą wiedzę. Stoją tu też namioty. W jednym z nich możemy zobaczyć jak niegdyś przygotowywano posiłki oraz przetwarzano skóry, a w drugim stroje i oręż wojowników. Tutaj znajdujemy odpowiedzi na pytania zadawane na zdjęciach umieszczonych powyżej. Ciekawym miejscem jest kącina. To tutaj oddawano cześć bóstwom. Kilka z nich można tutaj zobaczyć. Kto ma ochotę może spróbować swych sił w strzelaniu z łuku lub też rzucie oszczepem. Po osadzie oprowadzają członkowie Klubu Historycznego “Hird” z Kielc. Ubrani w odzież z naturalnych materiałów takich jak len i wełna opowiadają o życiu jej mieszkańców.

 

Jaskinia Raj jest jedną z najciekawszych atrakcji województwa świętokrzyskiego. Dla ruchu turystycznego udostępniono ją w 1972 roku. Objęto ją ochroną. Stanowi rezerwat przyrody.

Tak właściwie najpierw był raj, a dopiero później piekło, a tutaj ta kolejność została odwrócona. Gdyby nie nazwa tej pierwszej odkrytej jaskini – Piekło, druga mogłaby dziś nosić zupełnie inną nazwę. Myślę, że obie w pełni zasługują na te, którymi je nazwano.

Gdy będziecie na ziemi kieleckiej warto zarezerwować sobie czas, by za życia odwiedzić zarówno Piekło jak i Raj 😉

VN:F [1.9.17_1161]
Rating: 10.0/10 (2 votes cast)
VN:F [1.9.17_1161]
Rating: +2 (from 2 votes)
O mnie …
Jestem humanistką. Swój wolny czas poświęcam na rozmowy "z sensem" oraz moje zainteresowania. Na zdjęciach staram się utrwalać obraz wszystkiego co piękne, ciekawe, magiczne... Prócz tego co widoczne dla oka, próbuję pokazać też to co kryją zakamarki duszy ludzkiej. Swoje przemyślenia w tej materii staram się ubierać w słowa, zwane poezją. A muzyka? Ona towarzyszy mi prawie we wszystkich moich poczynaniach. Jest lekarstwem na smutek i kompanem w radości, daje natchnienie oraz pozwala spokojnie zasnąć. Potrafi też dodać energii i pobudzić do działania. Bez muzyki nie potrafiłabym żyć... Na tej stronce znajdziecie opowieści o zamkach, pałacach, malowniczych ruinach i ... a zresztą sami zobaczycie ;-)
Kategorie
Moja muzyka na LastFM
Rainbowpearl's Profile Page
Wszystkie artykuły archiwalne:
Licznik odwiedzin
Mój PR
Goście on-line
Mój Photoblog
Uwaga!
Użycie zdjęć bez wiedzy i zgody autora jest traktowane jako kradzież, zgodnie z Ustawą z dn. 4 lutego 1994r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Dz. U. 1994 nr 24 poz 83 z późn. zm.
Gallery
Pałac Wojanów Michał Szpak Michał Szpak Pałac Pławniowice Zamek Bolczów Zamek Bobolice Zamek Czocha. Blue Cafe
Moi goście:
Oferta foto i video…

Zajrzyj tutaj jeśli potrzebujesz m.in. usług foto i video. Bogata oferta, krótkie terminy:

http://www.paweltokarz.jcom.pl/index.html

Elefanta.pl
skocz.com - Największy Katalog Stron www
StreetCom
Translate »