Międzynarodowa Wystawa Kwiatów "Silesia Flora 2008" (Tychy, woj. śląskie)
Dziś chciałam podzielić się z Wami wrażeniami z wystawy kwiatów, która odbyła się w moim mieście w pierwszych dniach maja. W tym roku odbyła się ona po raz drugi. W ciągu trzech dni odwiedziło ją 12 tysięcy osób. Była to okazja, by podejrzeć najlepszych polskich i europejskich florystów podczas tworzenia wspaniałych kompozycji. Zobaczyliśmy najnowsze trendy w sztuce układania kwiatów. W ostatnim dniu wystawy odbyła się Parada Kwiatów, na czele której jechały przyciągające wzrok pojazdy przyozdobione pięknymi bukietami.
Wracając do wystawy, kilka motywów szczególnie mnie zachwyciło. Przywołują one takie ciepłe, rodzinne skojarzenia. Ten fotel, krzesła wokół stolika nakrytego takim „babcinym” obrusem, no i sztalugi, jako, że sama trochę maluję. Zaskoczył mnie pomysł stojącego na trawie łóżka, w kwiatach i zieleni. Jakie sny przywołałaby taka pościel? Wspaniale zostało to zaaranżowane, bardzo naturalnie i stylowo. Zobaczcie sami …
Zwróciłam też uwagę na kwiaty anturium, eksponowane w towarzystwie bambusowych pali. Tak przy okazji, czy wiecie, że jest to bardzo szybko rosnąca roślina? Jego wzrost jest zauważalny gołym okiem, gdyż przyrasta ok. 7 cm na godzinę. Prezentowane kwiaty różniły się kolorem i wielkością.
Piękno zamknięte w klatce? Oryginalne prawda? Niecierpki to bardzo skromne, ale jakże sympatyczne rośliny. Wspaniale ożywią nawet te cieniste zakątki ogrodu, czy też balkonu.
Wachlarz pokazanych kwiatów był bardzo szeroki. Wśród nich znalazły się także frezje i tulipany. Te pierwsze wywodzą się z południowej Afryki. Występują w bardzo wielu odmianach kolorystycznych. Ich atutem jest piękny, silny zapach. Nie wszyscy tolerują w swoim otoczeniu kwiaty o intensywnym zapachu, zwłaszcza w sypialni … Niewątpliwą zaletą frezji jest ich dostępność w kwiaciarniach przez cały rok.
Bardzo oryginalnie prezentowały się kompozycje kwiatów i elementów dekoracyjnych.
Dzieci zatrzymywały się przy stoisku, prezentującym wyroby m.in.z wikliny i szyszek. Sami spójrzcie na zwierzątka, czyż nie są sympatyczne?
Na wystawie pojawiły się też i sztuczne rośliny, jednak było ich zdecydowanie mniej, choć trudno było je rozpoznać.
Czy dziwi połączenie samochodu z kwiatami? Myślę, że nie, gdyż jedno i drugie reprezentuje piękno, tylko w różnych kategoriach.
Na zakończenie odbył się koncert zaproszonych gości: Andrzeja Sikorowskiego, któremu towarzyszyła obdarzona ciepłym i dźwięcznym głosem córka Maja. Zebrani usłyszeli wiele tych bardziej i mniej znanych utworów, w tym także ze złotej płyty z 2005r. , zatytułowanej: Kraków – Saloniki. Dla gustujących w tego rodzaju muzyce była to prawdziwa uczta. Ja z wielką przyjemnością słuchałam tych wielkiej urody muzycznej piosenek, których teksty nieraz lekkie, wręcz zabawne przeplatają się z poważniejszymi, refleksyjnymi. Jednych zarówno pierwszych jak i drugich z pewnością warto posłuchać. Zaproszeni artyści to bardzo mili, sympatyczni i skromni ludzie, o wielkiej kulturze osobistej. Koncert na zakończenie II Międzynarodowej Wystawy Kwiatów z pewnością pozostanie w pamięci widzów jak i mojej jako bardzo udany.
A oto kilka zdjęć A. Sikorowskiego, Mai i towarzyszącego im zespołu.

































































