Wielkanoc – wczoraj i dziś
Święta Wielkanocne poprzedza Wielki Post, czyli czterdziestodniowy okres trwający od Środy Popielcowej do Niedzieli Palmowej. W tych dniach katolicy uczestniczą w nabożeństwach Drogi Krzyżowej oraz rekolekcjach wielkopostnych, których celem jest osiągnięcie skupienia wewnętrznego i odnowy moralnej. Dla całego Kościoła jest to czas oczyszczenia. Należy starać się poprawić wszystko to, co w naszym życiu niezgodne jest z naukami Chrystusa. Porządkując nasze domy na święta, „wymiatamy” z nich wszelkie zło i choroby.
Z Wielkanocą wiąże się wiele dawnych, ciekawych zwyczajów, z których niektóre przetrwały do dziś.
Wielki Tydzień przed Wielkanocą otwiera Niedziela Palmowa. Tego dnia na pamiątkę tryumfalnego wjazdu Chrystusa do Jerozolimy święci się palmy. W zwyczajach ludowych palmy były symbolem wiosny i odradzania się przyrody. Dziś święcimy palemki z pędów wierzby, przybrane gałązkami borówek, sosny, jałowca oraz czasem żonkili, czy też innych jeszcze elementów. Dawniej, a miejscami także i dziś jeszcze buduje się nawet kilkunastometrowe palmy, złożone z wielu gałązek i ozdób. Ich wielkość i piękno jest bowiem w niektórych wsiach nie tylko powodem do dumy, ale wróży pow
odzenie i szczęście. Kiedyś połykano święcone wierzbowe „bazie”, by uchronić się przed chorobami.W Wielki Czwartek obchodzimy pamiątkę ustanowienia Najświętszego Sakramentu, natomiast w Wielki Piątek – śmierci Chrystusa. W tym dniu nawiedzamy symboliczne groby Jezusa, wystawione w kościołach.
Na dzień przed Wielkanocą, w Wielką Sobotę święcone są pokarmy oraz ogień i woda, którą zabiera się do domu i przechowuje przez cały rok. Jest używana podczas kolędy oraz błogosławieństwa młodej pary. Dawniej, tylko biedniejsi wybierali się ze „święconką” do kościoła, zaś bogatsze domy były odwiedzane przez księdza, który dopełniał obrzędu.
Ubożsi święcili jedynie jaja, chleb i sól, a bogatsi ustawiali na stołach przeróżne specjały: pieczone mięso, wędliny, baby drożdżowe, strojne mazurki, którym towarzyszyły zajączki i inne zwierzątka, wyrzeźbione z masła i cukru. Obowiązkowo gościł też tu baranek, który symbolizował paschalną ofiarę Zbawiciela. Ustawiony w kiełkującej rzeżusze lub owsie był wyobrażeniem odrodzenia całej przyrody, nowego życia. Duża rozmaitość potraw, wypieków, zdobione jaja miały przynieść urodzaj i dostatek przez cały następny rok.Obecnie w Wielką Sobotę w świątyniach widzi się głównie rodziców z dziećmi, niosącymi przystrojone, nakryte białymi serwetkami różnej wielkości koszyczki. Zawierają one dziś już tylko symboliczne pokarmy, które spożywane są następnego dnia, po rezurekcji. Nie powinno w nim zabraknąć baranka (symbolu zmartwychwstałego Chrystusa), mięsa i wędlin, jako że kończy się post, jajek – symbolu życia i odrodzenia oraz chleba i soli. Nieraz do tego zastawu dołącza się chrzan na znak goryczy męki Pańskiej. Dzieci chętnie wkładają do swoich koszyczków także zajączki. O tzw. święconce i jej symbolach można przeczytać tutaj.
Tradycją, która przetrwała do dziś jest zdobienie jaj. Można je malować, krasić, skrobać, powstają w ten sposób pisanki, kraszanki itp. Jajka można barwić na wiele kolorów za pomocą naturalnych barwników. Podam kilka z nich, z których roztwór barwi na określony kolor nie tylko jajka, ale i tkaniny:
– żółty – liście brzozy i olchy, kora młodej jabłoni, suszone kwiaty polnych jaskrów, łuski cebuli, igły modrzewiowe
– czerwony – marzanna, owoce bzu czarnego, suszone owoce jagody, kora kruszyny i dębu
– pomarańczowy – marchew, dynia, lub też połączenie roztworu żółtego z czerwonym
– brązowy – łupiny i korzenie orzecha, igły jodły, łuski cebuli
– niebieski – owoce tarniny, które w połączeniu z roztworem czerwonym dawała różne odcienie fioletu
– zielony – ozimina, liście ziół (pokrzywa), liście barwinka, trawy
By nadać kraszance piękny połysk pokrywano ją warstwą oliwy.
Dzielenie się święconym jajkiem sięga daleko w przeszłość. Już starożytni Persowie wiosną dawali sobie wzajemnie barwione na czerwono jaja. Od nich zwyczaj ten przejęli Grecy i Rzymianie. Dlaczego akurat w tym kolorze? Ano podobno właśnie czerwone pisanki mają magiczną moc, symbolizują serce i miłość. Dlatego panny obdarowywały pisankami chłopców, by dać im do zrozumienia, że nie są im obojętni.
Paschał symbolizuje Zmartwychwstałego Chrystusa, który jest światłością. Umieszczone są na nim:
– krzyż, który przypomina o śmierci Jezusa
– pięć ziaren kadzidła to pięć ran, widocznych na jego ciele
– greckie litery alfa i omega oraz cyfry roku, które oznaczają, że Chrystus jest początkiem i końcem wszystkiego
Po mszy rodzinnie zasiada się do śniadania, racząc się przygotowanymi wcześniej potrawami. Najpierw wszyscy dzielą się jajkiem, następnie spożywają poświęcone pokarmy … Piękną ozdobą stołu, ale i pysznym towarzyszem kawy są wszelkiego rodzaju wypieki. Każda pani domu stara się, by podać domownikom tak charakterystyczną dla tych świąt babę drożdżową, czy różnego rodzaju mazurki.
Po posiłku gdzieniegdzie rodzice udają się z dziećmi na tzw. szukanie „zajączka”, czyli niewielkiego upominku. Mnie zdarzało się szukanie takowego w plenerze, tym większa była trudność, ale i radość ze znalezionej niespodzianki.
Moje wspomnienia dotyczące Świąt Wielkanocnych oprócz sfery duchowej, religijnej wiążą się z zapachami i smakami. Charakterystyczny zapach pasty do podłóg, a później pasty do butów. Natomiast tuż przed świętami po całym domu roznosiła się woń pieczonych ciast: baby drożdżowej, sernika i biszkoptu na mazurki. Nieco inaczej wtedy pachniała gotowana, wędzona szynka, zapach kminku w zalewie dla gotowanych jaj, czy pieczone na świąteczny obiad mięso. A może tylko tak mi się wydaje, że lata temu wszystko było inne, lepsze? Myślę, że sprawia to magia dzieciństwa, gdy na świat patrzyło się zupełnie inaczej. Okres postu był autentycznie czasem skupienia, spokoju, wręcz pewnej powagi, natomiast same święta były bardzo radosne, szczęśliwe i … gwarne. Czasem zamykam oczy i przywołuję te obrazy, gdy cała rodzina zasiadała razem do wielkanocnego śniadania, by następnego dnia okrzykami niby to oburzenia, ale w gruncie rzeczy zachęty do wspólnej zabawy reagowała na śmigusowe polewanie. Jak dobrze, że mamy coś takiego jak pamięć …
Opisałam tutaj polskie zwyczaje i obrzędy związane z Wielkanocą, z których większość zachowała się do dnia dzisiejszego. Te miejskie różnią się nieco od tych kultywowanych na wsi, gdzie przekazuje się je z pokolenia na pokolenie, bo są one dziedzictwem, które stanowi o naszej tożsamości.
Na świecie Święta Wielkanocne obchodzone są w różny sposób. Stare pogańskie obrzędy symbolizujące wiosenne odrodzenie mieszają się z chrześcijańskim kultem wiary, śmierci i zmartwychwstania. Zamiast misteriów paschalnych odbywają się tam barwne parady, koncerty i różnego rodzaju widowiska.
W Paryżu Wielkanoc niewiele różni się od innych wolnych od pracy dni. Wyjątkiem jest Wielki Piątek, kiedy to odbywa się procesja Męki Pańskiej, której trasa wiedzie od stóp Montmartru do bazyliki Sacre-Coeur. W kuchni francuskiej nie ma potraw ściśle wiążących się z tradycją świąt wielkanocnych. Jedynie w sklepach widoczne są świąteczne akcenty: czekoladowe i marcepanowe zajączki, jaja, kurczaczki, czy też dzwoneczki.
Natomiast w Panamie odbywają się religijne przedstawienia, w których bardzo licznie uczestniczą mieszkańcy miast i wsi. W noc Zmartwychwstania rozpoczynają się zabawy, w których uczestniczą nawet dzieci. W kuchni panamskiej jest sporo potraw wiążących się ściśle z tradycją świąt wielkanocnych, charakterystycznych dla tego regionu, natomiast ciekawostką może być fakt, iż w świątecznym menu nie występują jajka.
Jak widzimy Wielkanoc to różne tradycje, obrzędy, jednak jakie różne by one nie były, warto je pielęgnować, by nie zaginęły, wyparte przez komercję i wygodę.















