Świątynia Wang (Karpacz, woj. dolnośląskie)

Czy to miejsce ma w sobie magię? Takie to pytanie zadawałam sobie jadąc do położonej nieopodal centrum Karpacza Świątyni Wang (mapa). Gdybym przed wyjazdem nie zapoznała się z jej historią, z pewnością trwałabym w przekonaniu, że jadę na spotkanie z budowlą o charakterze orientalnym. Jednak posiadałam pewien zasób wiedzy na jej temat, toteż po przybyciu na miejsce nie byłam zaskoczona, jak część odwiedzających ją ludzi. Skąd właśnie taka jej nazwa?

Otóż Świątynia Wang wzniesiona została na przeł. XII/XIIIw. w południowej Norwegii w miejscowości o tej samej nazwie co i jezioro nad którym ją postawiono, czyli właśnie… Wang.

Zapytacie, jak to się stało, że kościółek trafił do Polski? W XIXw. nie był w stanie pomieścić wiernych, a dodatkowo jego „kondycja” nie była najlepsza. Postanowiono sprzedać go, a uzyskane ze sprzedaży pieniądze przeznaczyć na nowy kościół. Nowym właścicielem został król pruski Fryderyk Wilhelm IV. Sporządzono dokładną dokumentację, a nastepnie części rozebranej budowli (1841r.) przewieziono najpierw do Szczecina, skąd trafiły do Muzeum Królewskiego w Berlinie. Jednak król nie zatrzymał go dla siebie, a kościółek na wiosnę 1842r. trafił w miejsce, w którym stoi do dziś. Uroczyste jego otwarcie i poświęcenie nastąpiło 28 lipca 1844r. w obecności wielu znakomitych gości, na których czele stał sam król z małżonką. Obecnie Świątynia Wang to przede wszystkim Dom Boży dla wiernych Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego. Poza tym to cenny zabytek. Na jego dziedzińcu słychać przeplatające się z sobą różne języki. Przybywają tutaj mieszkańcy wielu europejskich krajów.

Kościół został zbudowany z nasyconej żywicą sosny norweskiej, dzięki czemu jest tak trwały. Cechą charakterystyczną poszczególnych elementów jego wnętrza są misterne rzeźbienia. Wszystkie umieszczone tutaj motywy mają swoją symbolikę. Uwagę zwracają postaci zwierząt, rośliny i sceny biblijne. Radzę przyjrzeć się twarzom Wikingów umieszczonym na ramie drzwi, gdyż przedstawiono ich z wysuniętymi, rozdwojonymi językami, których symbolika wiąże się z dzieleniem się mądrością i wiedzą. Można zobaczyć je także na zewnątrz, przy tablicy zawierającej informacje na temat historii i budowy świątyni.

Ołtarz pochodzi z 1980r. Warto zwrócić uwagę na kandelabry w kształcie łabędzia i serca stojące po obu jego stronach. Łabędź jest symbolem wierności, a serce – miłości. Świece płoną na nich tylko podczas ślubów. Podobno te zawierane w Świątyni Wang są bardzo szczęśliwe.

Obowiązkowo należy obejść kościół dokoła krużgankiem, który chronił go przed zimnem. Służył też jako miejsce do przechowania sieci i broni podczas nabożeństwa. Dziwnie czułam się przechodząc tym ciemnawym korytarzykiem.

Oglądając budynek kościoła z zewnątrz dostrzegamy zdobienia szczytów dachowych, które przybrały kształt otwartych smoczych paszcz. Takie właśnie dekoracje posiadały łodzie Wikingów.

Z daleka widoczna jest górująca nad świątynią granitowa wieża. Jej zadaniem jest ochrona kościółka przed wiejącym od Śnieżki ostrym wiatrem.

Obchodząc dziedziniec dokoła dostrzegamy plebanię, Kaplicę Misji Chrześcijańskiej,

ciekawą rzeźbę – „Wskrzeszenie Łazarza”

oraz płytę z epitafium pamięci hrabiny von Reden, która w dużym stopniu przyczyniła się do umiejscowienia Kościółka Wang właśnie w tym miejscu.

Przy kościele znajduje się cmentarz, na którym spoczywają m.in ofiary Karkonoszy.

Pochowana została tutaj także wspomniana wyżej hrabina von Reden oraz twórca Wrocławskiego Teatru Pantomimy – Henryk Tomaszewski.

Świątynia Wang jest odwiedzana corocznie przez ponad 100 tys. osób z kraju i świata.

Fakt ten nie dziwi, gdyż oprócz tych, którzy przybywają tutaj, by uczestniczyć w nabożeństwie, czy też przyjrzeć się z bliska tej nieco egzotycznej jak na polskie warunki budowli, wielu chce poczuć atmosferę tego niepowtarzalnego miejsca. Ja też odnalazłam tę magię, której poszukiwanie mnie tutaj przywiodło.

VN:F [1.9.17_1161]
Rating: 10.0/10 (1 vote cast)
VN:F [1.9.17_1161]
Rating: +1 (from 1 vote)
Świątynia Wang (Karpacz, woj. dolnośląskie), 10.0 out of 10 based on 1 rating

Leave a Reply

O mnie …
Jestem humanistką. Swój wolny czas poświęcam na rozmowy "z sensem" oraz moje zainteresowania. Na zdjęciach staram się utrwalać obraz wszystkiego co piękne, ciekawe, magiczne... Prócz tego co widoczne dla oka, próbuję pokazać też to co kryją zakamarki duszy ludzkiej. Swoje przemyślenia w tej materii staram się ubierać w słowa, zwane poezją. A muzyka? Ona towarzyszy mi prawie we wszystkich moich poczynaniach. Jest lekarstwem na smutek i kompanem w radości, daje natchnienie oraz pozwala spokojnie zasnąć. Potrafi też dodać energii i pobudzić do działania. Bez muzyki nie potrafiłabym żyć... Na tej stronce znajdziecie opowieści o zamkach, pałacach, malowniczych ruinach i ... a zresztą sami zobaczycie ;-)
Kategorie
Moja muzyka na LastFM
Rainbowpearl's Profile Page
Wszystkie artykuły archiwalne:
Licznik odwiedzin
Mój PR
Goście on-line
Mój Photoblog
Uwaga!
Użycie zdjęć bez wiedzy i zgody autora jest traktowane jako kradzież, zgodnie z Ustawą z dn. 4 lutego 1994r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Dz. U. 1994 nr 24 poz 83 z późn. zm.
Gallery
Klaudia Walencik Zamek Chojnik Zamek Bolków Zamek Książ Pałac Pławniowice John Porter Zamek Czocha. Zamek Czocha
Moi goście:
Oferta foto i video…

Zajrzyj tutaj jeśli potrzebujesz m.in. usług foto i video. Bogata oferta, krótkie terminy:

http://www.paweltokarz.jcom.pl/index.html

Elefanta.pl
skocz.com - Największy Katalog Stron www
StreetCom
Translate »